Wojna gangów w Żyrardowie. Padły kolejne strzały. Nowe fakty ws. egzekucji na 20-latku

Fot. zatrzymanie podejrzanych, policja
0 9 554

Jak donosi portal Gazeta Wyborcza, mieszkańcy Żyrardowa, w którym doszło do głośnego zabójstwa, nie mają wątpliwości, że w mieście trwa wojna pomiędzy grupami przestępczymi.

W czwartek ok. godz.2.30 w bramie jednej z kamienic w Żyrardowie doszło do śmiertelnego postrzelenia 20-latka. Niestety, mimo natychmiast udzielanej pomocy, mężczyzna zmarł. W tej sprawie zatrzymano dwóch podejrzanych.

Około godziny drugiej w nocy ze środy na czwartek do 20-letniego mężczyzny, stojącego wraz z koleżanką przy bramie do jednej z kamienic w Żyrardowie, podjechał samochód, z którego po otwarciu szyby został oddany strzał. Pocisk trafił mężczyznę w szyję, powodując zgon na miejscu – powiedziała Śmigielska-Kowalska rzeczniczka płockiej prokuratury.

Policjanci z Żyrardowa, Radomia oraz Łodzi zatrzymali dwóch mężczyzn (21 i 28 lat) mogących mieć związek z zabójstwem 20-lata, które miało miejsce w miniony czwartek (03.06) na terenie Żyrardowa. Dalsze czynności z zatrzymanymi wykonywane są przez prokuratorów z Prokuratury Rejonowej w Żyrardowie.

W wyniku prowadzonych działań funkcjonariusze już w kilka godzin po zdarzeniu ustalili, że dwaj mężczyźni mogący mieć związek z zabójstwem mogą przebywać na terenie Łodzi. W związku z tym poproszono o wsparcie policjantów z Wydziału Kryminalnego KWP w Łodzi. Ze względu na podejrzenie, iż mężczyźni mogą być uzbrojeni, do ich zatrzymania przydzielono policjantów z Samodzielnych Pododdziałów.

Kontrterrorystycznych Policji z Łodzi i Radomia. Mężczyźni przebywali w jednym z hosteli w centrum Łodzi. Policjanci po wyważeniu drzwi zatrzymali obu i przewieźli do Komendy Powiatowej Policji w Żyrardowie.

Według mieszkańców Żyrardowa to nie Adrian G. był głównym celem napastników, a jego brat. 20-latek rzekomo miał znać swoich oprawców. Według niektórych opinii zabójca mógł oddać strzał na ślep lub poprzez morderstwo chciał skrzywdzić brata ofiary.

W niedzielę w mieście padły kolejne strzały. Tym razem w ciągu dnia, około godziny 15-16. Kamienicę, pod którą doszło do zabójstwa, policja obserwuje całą dobę. Natomiast rodzina zabitego 20-latka miała dostać ochronę policji. Służby zaprzeczają, jednak według mieszkańców w mieście trwa wojna narkotykowych grup przestępczych.

Źródło Policja Gazeta Wyborcza
Zostaw odpowiedź