(VIDEO) Restauracja przykrywką dla największego w Europie banku narkotykowego. Podejrzani mogli wyprać rocznie nawet 300 mln euro

Fot. Europol
0 2 616

Hiszpańskie organy ścigania wspierane przez Europol rozbiły grupę przestępczą, która miała kierować największym w Europie narko-bankiem. 

Gang swoją działalność miał rozpocząć w 2020 roku i śledczy szacują, że rocznie mógł wyprać nawet 300 milionów euro. Organizacja swoją siedzibę główną stworzyła w Fuenlabrada pod Madrytem. Przykrywką dla nielegalnej działalności była restauracja, którą członkowie gangi pilnowali przez całą dobę. Klienci lokalu deponowali pieniądze w „banku” lub odbierali zapłaty.

Grupa przestępcza działała na wielką skalę i miała współpracować z narkotykowymi syndykatami działającymi w ponad 20 krajach na całym świecie, w tym m.in. w Chinach, Wielkiej Brytanii, Brazylii, Kolumbii, Francji, Niemczech, Turcji, Szwajcarii czy też w Polsce. Dowodem na to mają być transfery kryptowalutowe, które były płatnościami za narkotykowe interesy.

Mężczyzna będący mózgiem całej operacji m.in. poprzez swojego prawnika, stworzył firmę, która umożliwiła mu nie tylko pranie pieniędzy, ale także bezpieczny transport gotówki. Natomiast zarobione kwoty zamierzał inwestować w luksusowe nieruchomości w Dubaju.

We wrześniu tego roku organy ścigania przeprowadziły ostateczne uderzenie w pralnię pieniędzy. Operacja została przeprowadzona w kilkudziesięciu miejscach m.in. w Madrycie i Toledo oraz takich prowincjach jak Malaga czy Araba.

Łącznie funkcjonariusze przez cały okres trwania śledztwa schwytali 32 podejrzanych, skonfiskowali broń, zabezpieczyli blisko 3 miliony euro w gotówce, 575 kg haszyszu, 276 kg marihuany, 11 luksusowych pojazdów, a także zlikwidowali plantację oraz zniszczyli 995 krzewów konopi indyjskich. Ponadto przejęto 19 portfeli kryptowalutowych, na których znajdowała się równowartość 1,5 mln euro.

11 osób trafiło do aresztu bez możliwości wpłaty kaucji. Wśród nich znalazł się szef organizacji oraz jego prawnik.

Co ciekawe, jest to kolejne już uderzenie w hiszpańską pralnię pieniędzy. W ubiegłym miesiącu schwytano mężczyznę, który z Costa Del Sol miał transferować pieniądze dla europejskich przestępców, w tym także dla rodziny Kinahan. W ciągu 1,5 roku miał wyprać 200 mln euro.

Źródło: Europol

Zostaw odpowiedź