Salim Touahri wychodzi z aresztu. Pomówił go świadek skazany za składanie fałszywych zeznań

Fot. Salim Touahri, Facebook
0 2 134

Pomówiony zawodnik MMA opuści areszt, w którym przebywał od ponad roku. Świadek, który obciążył go swoimi zeznaniami, został skazany w innej sprawie.

Salim Touahri to polski zawodnik MMA znany jako „Grizzly”. Fighter ma na swoim koncie 10 zwycięstw i 4 porażki. Zawodową karierę rozpoczął 10 lat temu i po wygraniu 10 z 11 walk trafił do UFC.

Zawodnik został zatrzymany 29 stycznia 2020 roku kilka dni przed swoim ślubem. Śledczy liczyli na to, że uda się przekonać Touhariego do zeznawania przeciwko innym podejrzanym. Początkowo odrzucono wniosek o areszt, jednak po rozprawie odwoławczej 19 lutego sąd zdecydował o tymczasowym pozbawieniu wolności.

Według prokuratury zawodnik MMA miał handlować narkotykami i był członkiem gangu braci Z. – chuliganów Cracovii, którzy stworzyli grupę przestępczą odpowiedzialną za przemyt narkotyków o wartości 100 mln zł. Liderem gangu był Adrian Z., ps. „Zielony”, a następnie Magdalena K..

W winę zawodnika nie wierzyli nawet funkcjonariusze policji, którzy znali szczegóły całej sprawy. Grizzly został pomówiony przez Krystiana K. ps. „Klemens”. W sądzie Touahri wyjaśnił, że świadek po prostu próbuje się na nim odegrać.

– Obraziłem go słowami, jego duma została urażona, przestraszył się, wiedział też, że nie może mi nic zrobić. Wydaje mi się, że w momencie, gdy poszedł na współpracę, przypomniał sobie o mnie i chciał mnie obciążyć – zeznał przed sądem zawodnik MMA. „Grizzly” obraził „Klemensa”, kiedy ten źle wyrażał się o Adrianie Z. „Zielonym”, który został zastrzelony przez policję.

Co więcej, świadek twierdził, że sportowiec chciał przejąć grupę przestępczą na krótko przed swoim debiutem w UFC – A ja przecież do dwóch miesięcy byłem w USA. Wróciłem na pogrzeb Adriana Z. na 10 dni, a później znów wyleciałem do Stanów i byłem tam aż do wakacji. Jak niby miałbym kierować grupą? Nie ma na to dowodów i ich nie będzie, bo nie można udowodnić czegoś, co nie miało miejsca – wyjaśniał Touhari.

„Klemens”, który współpracuje z prokuraturą to niebezpieczny bandyta. Zaatakował maczetą innego mężczyznę, dźgnął go w okolice wątroby oraz próbował poderżnąć gardło, co zostało zarejestrowane na monitoringu. Mimo tego, że ofiara została ciężko ranna, napastnikowi postawiono jedynie zarzuty udziału w bójce, a nie usiłowania zabójstwa i został skazany na rok i 6 miesięcy więzienia.

„Klemens” został również skazany za składanie fałszywych zeznań. W 2017 roku chciał upozorować kolizję w celu wyłudzenia pieniędzy z firmy ubezpieczeniowej. Sąd w Myślenicach skazał go na rok więzienia. W styczniu wyrok potrzymał Sąd Okręgowy w Krakowie.

W sprawie Salima Touhariego, sąd zdecydował o zakończeniu tymczasowego aresztu. Zawodnik będzie nadal walczył o oczyszczenie z zarzutów.

– Uważamy, ze decyzja sadu jest słuszna. Co ważne Prokurator nie sprzeciwił się decyzji sądu, który zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze. Teraz rozpocznie się kolejny etap walki o prawdę, mający na celu oczyszczenie Salima z wszelkich zarzutów – powiedział mecenas Jakub Walawski cytowany przez Onet.pl

Źródło Onet.pl
Zostaw odpowiedź