Wyrok dożywocia dla „Wojtasa” z grupy mokotowskiej. Został skazany za zabójstwo dwóch gangsterów

Fot. Wojciech S. ps. Wojtas, mat. prasowe
1 5 347

Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie doprowadził do prawomocnego skazania przez Sąd Apelacyjny w Warszawie Wojciecha S. ps. „Wojtas” vel „Kierownik” na karę łączną dożywotniego pozbawienia wolności.

Sąd zastrzegł, że skazany może skorzystać z warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary po odbyciu co najmniej 30 lat kary pozbawienia wolności. Tym samym Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał w mocy wyrok wydany w I Instancji przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Śledztwo było prowadzone wspólnie z Centralnym Biurem Śledczym Policji.

Co zarzucił prokurator

Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie1 lipca 2016 roku skierował akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi S. ps. „Wojtas”, Tomaszowi R. ps. „Garbaty”, Robertowi M. ps. „Temit” i Sławomirowi B.

Wojciech S. i Robert M. ps. „Temit” zostali oskarżeni o popełnienie w ramach działalności w zorganizowanej grupie przestępczej określanej jako „grupa mokotowska” zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem dwóch mężczyzn, a Tomasz R. i Sławomir B. o uprzednie wzięcie tych dwóch mężczyzn w charakterze zakładnika.

Ponadto Wojciech S. został oskarżony o wzięcie w charakterze zakładnika kolejnego mężczyzny. Do zbrodni doszło w 2002 r. w ramach porachunków między konkurencyjnymi grupami przestępczymi z terenu Warszawy i okolic rywalizującymi o kontrolę nad handlem narkotykami na terenie Piaseczna i okolic. Ponadto prokurator zarzucił Wojciechowi S. podżeganie innej osoby do udziału w zabójstwie Szymona K. – jednego z przywódców rywalizującej grupy przestępczej, które miało być zemstą za zabójstwo dwóch członków tzw. grupy mokotowskiej do jakiego doszło w maju 2002 r. w Centrum Handlowym w Warszawie.

„Wojtas” i „Garbaty” skazani przez Sąd Okręgowy

Sąd Okręgowy w Warszawie (7 sierpnia 2020 roku) uznał oskarżonych Wojciecha S. ps. „Wojtas” i Tomasza R. ps. „Garbaty” za winnych popełnienia wszystkich zarzucanych im przestępstw. Wojciecha S. Sąd skazał za wzięcie w nocy z 2 na 3 lutego 2002 r. w charakterze zakładnika Grzegorza Z. ps. „Pająk”, przy czym pozbawienie wolności łączyło się ze szczególnym udręczeniem. Sąd wymierzył mu karę 7 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Jednocześnie Wojciech S. został uznany winnego wzięcia 23 września 2002 r. w charakterze zakładników Tomasza M. ps. „Max” i Jacka P. ps. „Postek” oraz dokonania ich zabójstwa i za ten czyn został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Wojciech S. został także uznany winnym podżegania innej osoby do udziału w zabójstwie Szymona K. i za ten czyn został skazany na karę 8 lat pozbawienia wolności. Natomiast za dokonanie rozboju na osobie Jarosława P. przy użyciu broni palnej Sąd wymierzył mu karę 6 lat pozbawienia wolności. „Wojtas” został także skazany za handel narkotykami oraz pomocnictwo do handlu bronią palną, a także posiadanie broni palnej.

Prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego

Sąd Apelacyjny podkreślił, że Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń w zakresie sprawstwa i winy oskarżonych oraz uznał za wiarygodne zeznania kluczowego świadka Rafała B. ps. Bukaciak. Ponadto Sąd Odwoławczy wskazał, iż zeznania tego świadka znajdują potwierdzenie w innych licznych dowodach, które zostały przeprowadzone przed sądem I instancji. Wyrok jest prawomocny.

Wcześniej „Termit” został skazany na dożywocie

Już w maju 2017 roku prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie Robert M. ps. „Temit” został uznany winnego wzięcia w dniu 23 września 2002 r. w charakterze zakładników Tomasza M. ps. „Max” i Jacka P. ps. „Postek” oraz dokonania ich zabójstwa. Został za to skazany na karę w wymiarze dożywotniego pozbawienia wolności z zastrzeżeniem, że może on skorzystać z warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary po odbyciu co najmniej 30 lat kary pozbawienia wolności.

Źródło: Prokuratura Krajowa

 

1 komentarz
  1. V. Tomash mówi

    A nie nazywał się Ternit

Odpowiedz na 1 |
Anuluj odpowiedź