Afera Amber Gold. Skazana nieprawomocnym wyrokiem Katarzyna P. wyszła z aresztu. Razem z mężem stworzyła piramidę finansową

Fot. Katarzyna P., mat. prasowe
0 5 639

Sąd Apelacyjny w Gdańsku w środę podjął decyzję o uchyleniu aresztu wobec Katarzyny P. Kobieta jest współoskarżona w sprawie afery Amber Gold.

Z Amber Gold wiąże się jedna z największych afer finansowych w Polsce. Firma miała zajmować się inwestowaniem złota i innych kruszców. Od 2009 roku obiecała klientom wysokie oprocentowanie inwestycji sięgające od 6 do nawet 16,5 procent w skali roku. 13 sierpnia 2012 roku firma ogłosiła likwidację, a tysiące klientów nie odzyskało swoich pieniędzy ani obiecanych odsetek.

Główni oskarżeni w tej sprawie to Marcin P. i Katarzyna P. Zostali oni skazani nieprawomocnymi wyrokami na 15 i 12,5 roku więzienia. Według prokuratury Marcin P. i jego żona w ramach piramidy finansowej oszukali ponad 18 tysięcy klientów i doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Usłyszeli również zarzuty dotyczące działalności parabankowej i prania pieniędzy.

Z przestępstwa uczynili sobie stałe źródło dochodu. Pozyskane pieniądze wydawali m.in. na finansowanie nieistniejących już linii lotniczych OLT Express. Przeznaczyli na nie blisko 300 milionów złotych. Ponadto wypłacili sobie wynagrodzenie w kwocie 18,8 mln złotych.

Sąd poza wyrokami skazującymi na karę pozbawienia wolności orzekł również obowiązek naprawienia szkody. Dotyczy to ponad tysiąca osób, które nie zgłosiły swoich wierzytelności u syndyka masy upadłościowej Amber Gold i nie wystąpiły z pozwami cywilnymi przeciwko władzom spółki. Kwota odszkodowania, jaką muszą zapłacić, to co najmniej 32 miliony złotych.

Ponadto sąd wymierzył im kary grzywny. Dla Marcina P. 159 tys. zł, a dla Katarzyny P. 135 tys. zł.

W czwartek Joanna Organiak koordynator ds. współpracy sądu ze środkami masowego przekazu Sądu Apelacyjnego w Gdańsku poinformowała, że Katarzyna P. opuściła areszt śledczy.

W środę Sąd Apelacyjny w Gdańsku postanowił zastosować wolnościowe środki zapobiegawcze. Katarzyna P. jest pod dozorem policji i 3 razy w tygodniu musi zgłaszać się na komisariat oraz nie może opuszczać miejsca pobytu. Ponadto nie może kontaktować się ze współoskarżonym i świadkami.

Źródło Polsat News
Zostaw odpowiedź