Przestępczość w Niemczech – od fałszerzy przez “Nikosia” i ‘ndranghetę po klany arabskie

0
7855
fot. Członkowie klanu Abou-Chaker i raper Bushido

Przestępczy półświatek Niemiec z początku XX wieku kojarzony jest głównie z działalnością wolnych strzelców: fałszerzy i hochsztaplerów. W czasie formowania się III Rzeszy mafią stało się właściwie całe państwo. Później przestępczość szybko ewoluowała, a to w dużej mierze za sprawą obcokrajowców – emigrantów z Jugosławii, Polaków, Rosjan, Włochów, a obecnie społeczności pochodzenia arabskiego. 

Jednym z pierwszych znanych niemieckich przestępców jest Friedrich Wilhelm Voigt. Ów oszust, po opuszczeniu więzienia w 1906 roku, udał się do miejscowości Köpenick, gdzie nie potrafiąc znaleźć żadnego zatrudnienia, wpadł na niecny plan.

Zakupił mundur kapitana armii pruskiej i dzięki manipulacji podporządkował sobie oddział lokalnych żołnierzy. Następnie wraz z mundurowymi udał się do ratusza, gdzie aresztował burmistrza i przejął za pokwitowaniem kasę magistratu. Zafundował swoim żołnierzom kiełbasę i piwo, po czym wsiadł do pociągu i zniknął.

Gdy ujęto go po 10 dniach, cesarz Wilhelm II nakazał potraktować go łagodnie z uwagi na ubaw, jaki przysporzyła mu akcja przeprowadzona przez Voigta. Oszust już po dwóch latach wrócił na wolność, gdzie zbił majątek na sprzedaży pocztówek ze swoim wizerunkiem i podpisem oraz na występach w cyrku.

Fot. Friedrich Wilhelm Voigt

W wyniku powojennej hiperinflacji stracił jednak cały majątek i zmarł jako nędzarz w 1922 roku. Przed ratuszem w Köpenick, obecnie dzielnicy Berlina, postawiono pomnik z jego sylwetką.

Do najbardziej znanych oszustów należał również Otto Wacker, handlarz dziełami sztuki i fałszerz obrazów Van Gogha. W 1927 roku w galerii sztuki w Berlinie wystawił 33 płótna słynnego malarza, rzekomo zakupione wcześniej od rosyjskiego emigranta. Mimo że Wacker nie miał żadnych oficjalnych dokumentów potwierdzających autentyczność obrazów, był na tyle przekonujący, że trafiły one w ręce nowych właścicieli.

Z czasem jednak, po głębszej weryfikacji okazały się być falsyfikatami, a część osób zaczęła zgłaszać sprawę organom ścigania. W 1933 roku fałszerz został skazany na 3 lata więzienia. Po odbyciu wyroku, do śmierci mieszkał w NRD.

Fot. Otto Wacker podczas rozprawy sądowej

Okres formowania się III Rzeszy przez wielu ekspertów uważany jest za wdrożenie systemu mafijnego w ogólną działalność ekonomiczno-terytorialną Niemiec. Kontrwywiad penetrował środowiska kryminalne, wyłapując przestępców i wciągał ich w struktury militarne rosnącej w siłę armii. Poczynania partii NSDAP uznano po latach za działania paramilitarne nieróżniące się niczym od działań siatek terrorystycznych, czy funkcjonowania karteli południowoamerykańskich.

Po wojnie wielu członków tamtych struktur rozpierzchło się po świecie, z czego cześć prawdopodobnie dołączała do organizacji przestępczych. Zakończenie wojny przyniosło powolny rozkwit ekonomiczny, ale również podział terytorialny Niemiec na bogatsze RFN i będące pod dyktaturą Moskwy NRD.

W tym drugim państwie powstały gangi neonazistowskie, przeprowadzające brutalne ataki na imigrantów z Jugosławii, Czeczeni czy Rosji, którzy w latach 60. i 70. zaczęli napływać do Niemieckiej Republiki Demokratycznej.

W tym czasie także w RFN rozwijała się przestępczość zorganizowana, m.in. za sprawą gangsterów z Serbii, Ljubomira Magasa czy później Kristjana Golubovicia.

fot. Ljubomir Magas

Upadek muru berlińskiego na przełomie lat 80 i 90 przyniósł kolejną falę imigrantów i zmienił zasady panujące w niemieckim półświatku. Już w tamtym czasie jednym z najbardziej znanych gangsterów w Niemczech był Polak, Nikodem Skotarczak ps. Nikoś, którego tamtejsi dziennikarze nazywali „Ojcem chrzestnym z Gdańska” oraz szefem polskiej mafii samochodowej.

Na początku lat 90. odnotowano ogólny wzrost przestępczości w stosunku do lat poprzednich, a duży procent do tych wyliczeń dołożyły polskie, przygraniczne gangi zajmujące się przede wszystkim przestępstwami samochodowymi, przemytem i kradzieżami. W kolejnych latach bogacące się Niemcy stały się łakomym kąskiem dla największych organizacji przestępczych w Europie.

Sołncewska Brać, czyli najpotężniejszy odłam rosyjskiej mafii opodatkował gangsterów z bloku wschodniego oraz bałkańskie grupy przestępcze działające w północnych Niemczech. Jako że gangsterzy ze Wschodu na teren swoich działań upodobali sobie port w Hamburgu, wypychali stamtąd gangi innych narodowości, a w okolicy zaczęło robić się ciasno.

Mafiosi z Włoch, a szczególnie członkowie Camorry i ‘Ndranghety połączyli siły na szlakach przemytniczych, obierając za centrum działania miasta w pobliżu granicy z Holandią, zwłaszcza Essen i Düsseldorf. Jednym z efektów włoskiej koalicji był zamach w 2007 roku, w pizzerii Da Bruno w Duisburgu, gdzie zginęło 6 członków ‘Ndranghety.

fot. Restauracja Da Bruno

Camorra przy współpracy z tzw. czwartą mafią, czyli Sacra Corona Unitą, rozwinęła się także w przemycie ludzi, a dzięki wspólnym interesom z tureckimi gangami, również w handlu heroiną.

Z biegiem lat wpływy organizacji z Turcji, Albanii czy Syrii zyskiwały na znaczeniu w południowych Niemczech, kierując się ku północy. Siłą tych organizacji są przede wszystkim więzy rodzinne. Klany te są bowiem utworzone na styl włoski z podziałem na głowy rodzin i terytoria, gdzie młodzi mężczyźni wdrażani są w interesy swoich ojców i wujów.

Skalę ich działania ujawniono dopiero po roku 2000, kiedy w mediach ukazały się informacje o walce arabskich gangów z większymi organizacjami przestępczymi. Finalnie Arabowie zdominowali Hamburg, Kolonię oraz zachodnią część Berlina. Unikają zaś Wschodu, gdzie klimat społeczny jest o wiele mniej przychylny cudzoziemcom, a dodatkowo dominują tam gangi wschodnioeuropejskie i azjatyckie.

Ich największymi konkurentami i jednocześnie wrogami są natomiast gangi motocyklowe – Outlaws, Hells Angels, Gypsy Joker i Bandidos, zrzeszające w swoich szeregach fanatyków wyznaniowych i rasowych.

W Niemczech wyróżnia się cztery największe arabskie klany przestępcze:

Pierwszy z nich to Abou-Chaker – berlińska rodzina mafijna uważana jest za największy palestyński klan w Europie. Organizacja zyskała medialny rozgłos, po tym, jak zaczęła wspierać rapera Bushido, który brylował w towarzystwie gangsterów na wielu uroczystościach. Gdy jednak zaczęto widywać go w towarzystwie członków klanu Remmo, został uznany za zdrajcę i wydano na niego wyrok śmierci.

Fot. od lewej Bushido i Arafat Abou-Chaker na premierze filmu “Electro Ghetto – Czas nas odmienia” w 2010 roku

Remmo to drugi co do wielkości klan działający w Berlinie. Jego przywódcą jest Issa Remmo, a rodzina od 2012 roku skonfliktowana jest z Abou-Chaker.

Kolejnym znaczącym gangiem jest klan Miri, największa rodzina libańska rezydująca w Bremen. Klan znany jest z tego, że udało mu się odeprzeć wszystkie ataki Hells Angels, które to próbowało zdominować terytorium Saksonii na początku 2000 roku.

Ostatnią z największych największych arabskich grup przestępczych jest Rabih, klan działający w Berlinie, który zawarł sojusz z dużo potężniejszym Abou-Chaker. Gdy w 2018 roku zastrzelono jego przywódcę Nidala Rabiha, urządzono wystawny pogrzeb co przeraziło berlińczyków i jednocześnie uświadomiło im skalę potęgi arabskich klanów w Niemczech.

Fot. na pogrzebie Nidala Rabiha pojawiło się około 2000 osób

Arabscy przestępcy znani są ze spektakularnych napadów na punkty jubilerskie, czy placówki bankowe. Hiphopowy kolektyw Ausserkontrolle będący częścią klanu Remmo od lat zajmuje się dokonywaniem napadów rodem z filmów sensacyjnych. Jednym z ich najgłośniejszych skoków jest obrabowanie sklepu Rolexa w Oranienburgu.

Obecnie jednak największy dochód zorganizowanej przestępczości w Niemczech przynosi handel narkotykami, w szczególności heroiną, w którym od lat wiodą prym arabskie gangi do spółki z chińskimi triadami. Kolejnym źródłem dochodu jest przemyt ludzi, który po 2015 roku wzrósł o niemal 100%.

Inny z dochodowych interesów to potężnie rozbudowany handel kradzionymi i uszkodzonymi pojazdami, przy którym Arabowie współpracują z przestępcami z USA, krajów arabskich, Rosji czy Polski. Kolejne z popularnych przestępstw to nielegalne pobieranie świadczeń socjalnych i oszustwa podatkowe.

Aktualnie bardzo lukratywnym interesem dla przestępców z Niemiec jest handel odpadami komunalno-produkcyjnymi. Klany arabskie przy współpracy z Camorrą i ‘Ndrangetą oraz biznesmenami z wielu krajów składują odpady w sposób nielegalny, oraz bez dozorów i kontroli urzędniczych.

Warto zaznaczyć, że jednym z krajów docelowych składowania odpadów była Polska. Po pożarze wysypiska śmieci w Zgierzu prokuratura w Łodzi wszczęła dochodzenie przeciwko 36 niemieckim firmom.

Kulisy pożaru, do którego doszło na zgierskim wysypisku w maju 2019 roku, zbadali niemieccy dziennikarze. Spłonęło wtedy 50 tys. ton odpadów, głównie plastiku. Jak ustalili reporterzy, ponad jedna czwarta tych śmieci pochodziła z Niemiec.

W ostatnim czasie media coraz bardziej nagłaśniają problem zorganizowanej przestępczości w Niemczech. Serialem doskonale ukazującym działanie arabskich klanów są „Berlińskie Psy”, obraz pokazujący walkę policyjnych detektywów z przestępczością w stolicy Niemiec. Inną kultową serią ukazującą życie młodych arabskich gangsterów jest doskonale oceniany serial „4 Blocks”


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here