73-letnia aptekarka podejrzana o oszustwa. Jej mieszkanie było wypełnione gotówką.

2 8 868

Skrupulatna i skuteczna praca policjantów z Wydziału dw. z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach oraz śledczych z Prokuratury Okręgowej w Kielcach doprowadziła do ustalenia 73-letniej właścicielki apteki oraz trzech innych osób podejrzanych o wyłudzenie z Narodowego Funduszu Zdrowia ponad 7 milionów złotych.

Sprawa prowadzona była przez policjantów zwalczających przestępczość korupcyjną z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach oraz śledczych z Prokuratury Okręgowej w Kielcach. Miała ona swój początek blisko dwa lata temu, dzięki skutecznej pracy operacyjnej policjantów.

Wymagała później też wielu innych czynności z wykorzystaniem wielu metod i działań procesowych. Żmudne ustalenia śledczych pozwoliły na dotarcie do wiedzy, która mówiła o bezprawnych działaniach właścicielki apteki oraz trzech innych osób. Jak ustalono przez kilka ostatnich lat, właścicielka apteki z województwa świętokrzyskiego poświadczała nieprawdę w dokumentach w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Przestępczy proceder polegał na dopisywaniu leków wysoko refundowanych na zrealizowanych już przez pacjentów receptach, a następnie wyłudzaniu refundacji na te leki ze Świętokrzyskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Sporządzona opinia przez biegłego sądowego wykazała, że aptekarka mogła wyłudzić kwotę nawet ponad 7 mln złotych refundacji.

W miniony wtorek na postanowienie prokuratury, policjanci zatrzymali cztery osoby, które podejrzewane są o ten przestępczy proceder. W trakcie przeszukania domu 73- letnie aptekarki, policjanci zabezpieczyli ponad 930 tysięcy złotych. Gotówka ukryta była niemal w każdym zakątku mieszkania, tj. w szafkach, półkach, ubraniach czy w książkach.

Wobec trzech zatrzymanych osób prokurator wydał postanowienie o środkach zapobiegawczych w postaci dozoru policyjnego oraz poręczenia majątkowego w wysokości od 10 do 70 tysięcy złotych.

Za poświadczenie nieprawdy w dokumentach w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz pranie pieniędzy może grozić kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Sprawa ma charakter rozwojowy.

Źródło: policja.pl

2 Komentarze
  1. Zenon mówi

    no to teraz pomyśleć że aptek jest jak grzybów po deszczu… Już wiemy dlaczego. Socjalizm to piękny ustrój który walczy z własnymi problemami. Ile takich wałków w Polsce o podobnym sposobie działania? Apteki, dentyści, specjaliści… Rząd szuka oszczędności? nie woli dowalić więcej podatków, aż się posramy ze szczęścia.

  2. esu mówi

    Dopóki nie wiadomo do kogo pieniądze płyną od rządu i w jakiej ilości tego typu sytuacje będą powszechne, ale mało kto będzie o nich wiedział. Ten mechanizm służy wielu ludziom dlatego podlega państwowej ochronie tzn. tajne jest do kogo państwo przelewa pieniądze i ile.

Zostaw odpowiedź