Mały świadek koronny Paweł P. ps. “Ramzes” trafił do aresztu

0
33782
fot. Paweł P. ps. "Ramzes", źródło: Mafia PL, google views

Jak dowiedział się portal online-mafia.pl, Paweł P. ps. “Ramzes”, “etatowy” świadek poznańskiej prokuratury, korzystający z art. 60 kk., trafił do Aresztu Śledczego w Poznaniu przy ul. Młyńskiej.  

Paweł P. został niedawno zatrzymany za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. Po przeszukaniu auta okazało się, że przewoził dokumenty mogące świadczyć o dokonaniu przestępstwa gospodarczego.

Jak powiedział dziennikarzom Głosu Wielkopolski prokurator Łukasz Wawrzyniak, rzecznik poznańskiej Prokuratury Okręgowej:

– Po sprawdzeniu okazało się, że są to dokumenty świadczące o tym, że – podszywając się pod inną osobę – wyłudził dwa telefony, kredyt na zakup roweru oraz pożyczkę z firmy pożyczkowej. Łącznie postawiliśmy mu cztery zarzuty, do których się przyznał i złożył wyjaśnienia. Zarzuty usłyszał również Łukasz S., działający z nim wspólnie i w porozumieniu. On także się przyznał –

Mimo że obaj mężczyźni przyznali się do winy, wniesiono o areszt tymczasowy, a sąd się na to zgodził. Tym samym mały świadek koronny Paweł P. od kilku dni znajduje się w Areszcie Śledczym przy ul. Młyńskiej 1, w Poznaniu, gdzie przebywa na tzw. “ochronkach”, czyli w miejscu odizolowania od innych osadzonych.

Przypomnijmy, że 33-letni obecnie Paweł P. ps. “Ramzes” kilka lat temu poszedł na współpracę z poznańską prokuraturą. Przestępca korzystając z art.60 kk. chciał uchronić się przed odpowiedzialnością karną m.in. za dokonane wcześniej gwałty.

Kiedy “Ramzes” zaczął zeznawać zaczęto zatrzymywać znanych członków poznańskiego półświatka. Tym sposobem aresztowano m.in. Marka F. “Westerna”. Po tym sukcesie prowadząca sprawę prokurator otrzymała awans, a sprawa gwałtów jakich dokonał Paweł P. została umorzona.

Po zeznaniach Pawła P., w połowie grudnia 2016 roku, funkcjonariusze CBŚP zatrzymali także zawodnika MMA Michała Materlę. Wchodząc do jego mieszkania w Szczecinie policjanci użyli grantów hukowych, mimo że w domu znajdowały się dzieci. W zatrzymaniu brało udział około dziesięciu policjantów uzbrojonych w długą broń.

Mistrz MMA usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i trafił do aresztu, w którym spędził ponad pół roku. Po tym zdarzeniu sprawą zaczęli interesować się dziennikarze, a cała historia zaczęła przypominać układ: prokurator plus etatowy świadek potrzebny do zamknięcia głośnych spraw.

Przełom w poczynaniach “Ramzesa” nastąpił na początku lipca 2018 roku. Paweł P. przypadkowo spotykał się z “Westernem” nad jeziorem w podpoznańskim Kiekrzu. Wówczas Marek F. wypytał go o motywy jego działania włączając wcześniej dyktafon w telefonie komórkowym.

Podczas rozmowy Paweł P. przyznał wprost, że w prokuraturze kłamał. Podczas nagrania padają następujące słowa:

Western: –  (…)Rozumiem. Tylko dziwi mnie, jak się dałeś namówić na takie zeznania

Ramzes: – Siedziałbyś za gwałt 15 lat?

Western: – I dlatego cię zmusili do tych zeznań?

Ramzes: – Dajesz Westerna, my dajemy ci papiery, ty tylko przytakujesz i chuj. Rozumiesz?

Podczas tej samej rozmowy, Ramzes przyznał się także do pomówienia Michała Materli:

Ramzes: – A kto dał Materlę? Powiedz mi, jak ja go kurwa nawet nie znam.

Western: – Ty.

Ramzes: – No, jak ja go kurwa nawet nie znam. Ja go kurwa nawet na oczy nie widziałem, Materli. I za co siedział Materla? Za to, że go dałem.

Nagranie trafiło do prokuratury jako jeden z dowodów świadczących o niewinności oskarżonych i jednocześnie o konfabulacjach “Ramzesa”.

W marcu tego roku, podczas ogłoszenia wyroku w sprawie rzekomego, wrogiego przejęcia dyskoteki w Opalenicy sąd oznajmił iż Paweł P. jest świadkiem zupełnie niewiarygodnym.

Wszystkie osoby oskarżone o siłowe przejęcie klubu, m.in. Marek F. “Western”, Marek B. czy Damian W. ps. “Donald” zostały prawomocnie uniewinnione.

W czerwcu tego roku, prokuratura finalnie oskarżyła “Ramzesa” o dwa gwałty, które zostały umorzone w 2015 roku, po tym jak przestępca przyjął status małego świadka koronnego.

źródło: online-mafia.pl/gloswielkopolski.pl


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here