Adwokat “Masy” – “Areszt opuścił zupełnie inny człowiek”.

1
7254
Fot. Jarosław S. ps. "Masa" mat. prasowe

Jarosław S. vel Ł. ps. Masa, były członek grupy pruszkowskiej oraz najsłynniejszy polski świadek koronny, opuścił mury aresztu w Opolu Lubelskim. 

Jarosław S., który po przyjęciu statusu świadka koronnego przyjął nazwisko Ł., do aresztu trafił 18 maja 2018 roku.

Masa jest podejrzany o popełnienie szeregu przestępstw. Prokurator zarzucił mu, że między 8 sierpnia a 30 września 2012 roku wyłudził za pomocą nierzetelnych dokumentów kredyty i pożyczki na łączną kwotę 668 515,51 zł w ośmiu bankach w Warszawie, Łodzi oraz innych miejscowościach na terenie województwa łódzkiego i mazowieckiego.

Miał on także wielokrotnie udzielać korzyści majątkowych w postaci środków anabolicznych oraz dwóch ton produktu grzewczego o wartości 1.479,10 zł Zbigniewowi G., pełniącemu funkcję Naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Ponadto, zarzucono mu udzielenie korzyści majątkowej jednemu z urzędników, złożenie fałszywych zeznań, powoływanie się na wpływy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi, oraz dokonanie oszustwa na szkodę właściciela firmy budowlanej, na kwotę 160 tys. zł.

Za zarzucane przestępstwa Jarosławowi Ł. grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Kilka dni temu adwokat “Masy” mecenas Franciszek Piątkowski rozmawiał z magazynem “Super Express” – Areszt opuścił zupełnie inny człowiek, pan Jarosław przemyślał to, czego się dopuścił, jest mu za to wstyd, bardzo za to żałuje i jest zupełnie innym człowiekiem. Zamierza się poświęcić teraz rodzinie i normalnemu, przykładnemu życiu. Pan Jarosław chciałby uzyskać taką karę, żeby już nie musiał wracać do zakładu karnego. Mam na myśli karę pozbawienia wolności, ale z możliwością skorzystania z warunkowego, przedterminowego zwolnienia. Pan Jarosław jest ciągle świadkiem koronnym, ma status świadka koronnego.

Pan Jarosław opuścił areszt ponad miesiąc temu. Czuje się dobrze, cieszę się, że wrócił do rodziny – powiedział nam mec. Piątkowski.

Źródło: Super Express, pk.gov.pl


1 KOMENTARZ

  1. Najpierw działał w mafii, później sprzedał kompanów i stał się świadkiem, tfu koronnym. W tym czasie, w czasie ochrony (opieki) MO działał dalej, wyłudzając pieniądze i powołując się na wydział milicji, która go ochraniała. Robił interesy z naczelnikiem wydziału MO. Odpowiedzialne są wszystkie osoby/ urzednicy/ mundurowi, którzy dali przestępcy ochronę i pozwolili działać. Powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności. A masa powinien stracić status SK.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here