Śmierć na komendzie. Nie żyje mężczyzna rażony paralizatorem. Wcześniej wtargnął na posterunek i zaatakował policjanta.

0
2814
Fot. Zdjęcie podglądowe

Prokuratura wyjaśnia okoliczności zdarzenia, do którego doszło dziś w KPP Kolbuszowej. W nocy do budynku komendy wtargnął agresywny mężczyzna, który zaatakował jednego z policjantów. 42-letni mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego został obezwładniony. Podczas oczekiwania na pogotowie mężczyzna zasłabł. Niestety pomimo reanimacji jego życia nie udało się uratować.

Do zdarzenia doszło dziś w nocy. Jak wynika ze wstępnych ustaleń do budynku komendy około godz. 1.20 wszedł mężczyzna. Był bardzo pobudzony, krzyczał, kopał w drzwi. Kiedy wyszedł do niego funkcjonariusz, mężczyzna zaatakował go uderzając w głowę jednym z krzeseł, znajdujących się w poczekalni.

W wyniku uderzenia policjant doznał urazu twarzy i wstrząśnienia mózgu. Do agresywnego mężczyzny natychmiast przybiegli znajdujący się obok funkcjonariusze z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego, którzy usiłowali obezwładnić 42-latka używając w tym celu siły fizycznej. Niestety wobec bardzo agresywnego zachowania mężczyzny środek ten okazał się nieskuteczny.

W związku z realnym zagrożeniem zdrowia i życia, użyto wobec niego krótkotrwale paralizatora. Z uwagi na zachowanie mężczyzny policjanci powiadomili  pogotowie. W trakcie oczekiwania na przyjazd karetki mężczyzna zasłabł.

Policjanci niezwłocznie podjęli resuscytację, którą kontynuowali po przyjeździe ratownicy medyczni. Niestety pomimo udzielanej pomocy  ratownicy stwierdzili utratę funkcji życiowych.

Dalsze czynności na miejscu wykonywał osobiście prokurator, który zabezpieczył m.in. urządzenie z systemem nagrywania oraz nagrania monitoringu. Jak ustalono, mężczyzna leczył się psychiatrycznie.

Decyzją prokuratora jego ciało zabezpieczono do dalszych badań. W związku ze zdarzeniem policjantom udzielono pomocy, jeden z nich przebywa w szpitalu w związku z obrażeniami głowy.

Źródło: policja.pl


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here