Jedyny wywiad z bossem mafii z Filadelfii. Opowiada m.in. o Meyerze Lanskym

0
5745
fot. Leonetti kompanami

Dla kanału “Valuetainment” wyjątkowego wywiadu udzielił Phil Leonetti, były underboss filadelfijskiej mafii, który obecnie objęty jest programem ochrony świadków.

“Crazy Phil” w przeciwieństwie do innych gangsterów nie wykorzystuje swojej przeszłości aby stać się celebrytą, woli natomiast pozostać w cieniu i prowadzić możliwie spokojne życie.

Mafioso był bardzo związany z Nickym Scarfo, swoim wujem, a także bossem. Dzięki niemu Leonetti objął wysokie stanowisko w przestępczym półświatku.

W 1989 roku Philowi groziło 45 lat więzienia. Zdecydował się on wtedy zeznawać przeciwko swojemu szefowi i na zawsze odciął się od kryminalnej przeszłości.

Fot. Phil Leonetti, mat. prasowe

Rozmowa z gangsterem trwa ponad półtora godziny. Underboss wspomina m.in. spotkania z mafijną legendą Meyerem Lanskym, który był blisko związany ze Scarfo.

“Widywaliśmy się z nim w latach 70′ w hotelu Eagle Rock. Spotkaliśmy go kilka razy. Razem z moim wujem [Nickym Scarfo] spotykaliśmy się z nim za każdym razem kiedy odwiedzał Florydę.” – opowiada były mafioso.

“Piliśmy razem szoty. To było ekscytujące. Był świetnym gościem. Był drobnym, starym człowiekiem i opowiadał o starych czasach.”

“Nie wiem czy był bogaty. Nie wyglądał dla mnie na bogatego. Ale kto wie? Musiał być niezwykle mądry, tyle mogę o nim powiedzieć. To charakterny człowiek”.

“Mój wuj był w niego zapatrzony. Ja patrzyłem na niego jak na Boga. Meyer Lansky! Czytasz o nim. Cały świat o nim słyszał. To było niesamowite po prostu siedzieć, słuchać go i uścisnąć mu rękę”

Phill opowiada także o Joey Merlino, obecnym bossie Filadelfii – “To najgorsza istota ludzka. Straszny człowiek. Okradł matkę Joe’ego Pungitore z biżuterii. To było kiedy spała u siebie w domu na kanapie. Drzwi były otwarte. Ludzie byli na zewnątrz i w środku. On wszedł, zobaczył, że śpi i zabrał całą jej biżuterie.”

“On też bije każdego, pożycza pieniądze i nigdy nie oddaje. Kiedy mój wuj był w więzieniu zbierałem jego pieniądze od Chuckiego. Zawsze brakowało, ale to nie Chucki je zabierał. Wiem, że to był on [Merlino]. Kilka stów tu, kilka stów tam. Zawsze kiedy odbierałem pieniądze, kilka stów brakowało. Nigdy nie chciałem o tym mówić Chuckiemu. Ale to był Joey Merlino.

Źródło: YouTube


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here