Nie żyje najstarszy mafioso na świecie. Nigdy nie poszedł na współpracę

0
12692
fot. “Sonny” Franzese, materiał prasowe

Gangster John “Sonny” Franzese był najstarszym członkiem amerykańskiej mafii. Mafioso odszedł 23 lutego w wieku 103 lat.

Franzese urodził się w Neapolu we Włoszech, w 1917 roku. Gdy był dzieckiem, jego rodzice wyemigrowali do Nowym Jorku. Pod koniec lat 30. XX w. dołączył do mafijnej rodziny Profaci (nazwanej później rodziną Colombo )

Gangster zarabiał głównie na wyłudzeniach, oszustwach i lichwie. Był również stałym bywalcem klubu Copacabana, gdzie często spotykał się z takimi gwiazdami, jak Frank Sinatra i Sammy Davis Jr.

W 1967 roku skazano go na 50 lat więzienia za organizację napadów na banki. Podejrzewano także, że dokonał od 30 do 50 morderstw. Jednak nigdy niczego mu nie udowodniono.

Co ciekawe, reporterzy CBS News nagrali w 2006 roku rozmowę, w której Franzese opowiadał współwięźniom o metodach ukrywania ciał:

– Rozczłonkuj ofiarę w basenie. Upiecz fragmenty zwłok w mikrofalówce. Umieść je w koszu na śmieci. Bądź cierpliwy – mówił.

fot. młody “Sonny”, materiały prasowe

Senior Franzese, mimo świadomości, że wolność odzyska dopiero po przekroczeniu setki, nie zgodził się na współpracę z organami ścigania. Więzienie opuścił w czerwcu 2017 roku w wieku 100 lat.

Pomimo stanu w jakim znajdował się mafioso, FBI nadal uważało go za niebezpiecznego i prawdopodobnie chciało kontrolować go, aż do śmierci. W związku z tym w 2017 został on ukarany aresztem domowym do 20 czerwca 2020 roku.

Jego syn Michael Franzese, również należał do mafii i był kapitanem rodziny Colombo. Postanowił jednak zerwać z przestępczym światem i został rządowym informatorem. Dziś występuje często w programach poświęconych przestępczości zorganizowanej.

Źródło: online-mafia.pl, gangstersinc.com, tmz.com


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here