Historia TROCHĘ prawdziwa – Kto jest kim w „Jak zostałem gangsterem”?

14
160853
fot. Do kogo nawiązuje główny bohater filmu? Kadr z "Jak zostałem gangsterem"

Na samym wstępie należy zaznaczyć, że dzieło Macieja Kawulskiego to dobry, a nawet bardzo dobry film sensacyjny, biorąc pod uwagę podobne produkcje ostatnich lat na rodzimym rynku. W tym artykule zajmiemy się jednak przede wszystkim jego warstwą merytoryczną.

Twórcy filmu reklamują go hasłami w stylu – „Prawda o polskiej mafii wreszcie ujrzy światło dzienne”, sugerują również, że główny bohater filmu to postać mająca swój odpowiednik w realnym życiu. I tutaj może pojawić się pewne rozczarowanie u osób, dla których tematyka polskiej przestępczości zorganizowanej nie jest nowością. W „Jak zostałem gangsterem” ukazano bowiem liczne oczywistości, takie jak bajkopisarstwo świadka koronnego „Masy”, które wypaczyło obraz polskiej mafii w ostatnich latach czy nagminne łamanie bandyckich zasad przez uczestników kryminalnego podziemia.

Z drugiej jednak strony dla statystycznych Kowalskich, którzy wiedzę o polskiej mafii czerpali z filmów Patryka Vegi czy też książek wspomnianego wcześniej literata, jest to całkiem dobra lekcja historii o polskiej przestępczości zorganizowanej, podana w bardzo atrakcyjny sposób.  W gruncie rzeczy jest to świetny film sensacyjny obsadzony doskonałymi aktorami, którego scenariusz nie został spłycony do wątku nieszczęśliwej miłości czy zemsty na byłym wspólniku.

Przejdźmy zatem do bohaterów filmu Macieja Kawulskiego. Większość widzów głowi się nad tym, któż kryje się pod postacią głównego bohatera zwanego Wodzem. Jak się okazuje, bohater grany przez Marcina Kowalczyka jest najprawdopodobniej zlepkiem różnych gangsterów, którzy weszli na pierwszy plan gangsterskiej Polski po rozbiciu słynnego Pruszkowa. Był to czas gdy w stolicy zaczęły rządzić takie grupy jak mokotowska czy żoliborska, a do głosu dochodziło znacznie młodsze pokolenie niż to, które „zamknął” Masa.

fot. Duet Marcin Kowalczyk i Tomasz Włosok sprawdził się doskonale. Kadr filmu “Jak zostałem gangsterem”.

Twórcy w postaci Wodza ukazali przestępczą drogę wielu polskich przestępców młodszego pokolenia niż „starzy pruszkowscy”, którzy wdrapali się na szczyt przestępczych organizacji (Piotr S. ps. Sajur, Rafał S. ps. Szkatuła czy Rafał B. ps. Bukaciak). Podobna sytuacja dotyczy Waldena (Tomasz Włosok) – obaj bohaterowie posiadają cechy różnych postaci z polskiego półświatka, jednak żadna z nich nie odzwierciedla w 100% konkretnej, realnej osoby.

Kolejną postacią wydającą się zlepkiem różnych osób jest Daniel – bohater grany przez Jana Frycza.  Stateczny, elegancki gangster, który wychodzi na pierwszy plan po rozbiciu Pruszkowa. Tu nasuwa się od razu nawiązanie do Andrzeja H. ps. Korek, bossa grupy mokotowskiej, który po roku 2000 stał się w Warszawie bossem numer 1, i to u niego zaczęły zbierać się niedobitki po rozbrojeniu przez policję Pruszkowa i Wołomina.  Korek podobnie jak Daniel zaliczył wpadkę przy przemycie potężnej ilości kokainy i tak samo jak on wyglądem przypomina bardziej podstarzałego przedsiębiorcę niż bandziora.

Andrzej H. nie poszedł jednak na współpracę, tak jak zrobił to filmowy bohater. I w tym miejscu twórcy wprowadzają mniej zorientowanego widza w błąd – w jednej z ostatnich scen celebrycie promującemu swoje książki, zostaje zdjęta z twarzy kominiarka i widzimy twarz Daniela. Widzowie mogą zatem pomyśleć, że to właśnie Frycz wcielił się w rolę Jarosława S. ps. Masa, i takie też głosy można było usłyszeć przy końcowych sekundach seansu. Wcześniej jednak napomknięto, że Daniel wypłynął na szerokie wody po rozbiciu Pruszkowa, a więc nie mógł być to Masa, ponieważ to on rozbił grupę pruszkowską i był już świadkiem koronnym.

Odnośnie samego Masy również pojawia się błąd. Narrator informuje, że to Masa był pierwszym świadkiem koronnym w Polsce. Jarosław S. otrzymał ten status w sierpniu 2000 roku, a pierwszy świadek koronny został powołany już w 1998 roku i był nim były policjant działający w grupie przestępczej.

W filmie pojawia się też niejaki Maggi, grany przez Janusza Chabiora, który jest definicją „starego Pruszkowa”- recydywistów z PRL-u, i twórców grupy pruszkowskiej. Tu z kolei mamy zlepek takich osób jak Janusz P. ps. Parasol, Ryszard P. ps. Krzyś czy Mirosław D. ps. Malizna.

fot. Twórcy niezbyt dobrze odwzorowali uliczną modę lat 90. Po lewo Bogusław Linda w filmie “Miasto prywatne”(1994), po prawej Marcin Kowalczyk w “Jak zostałem gangsterem” (2020).

Scenarzyści nawiązali również do kilku głośnych wydarzeń z historii gangsterskiej polski. Mamy choćby napad na konwój, przypominający nieco rabunek przy ul. Zamiany, do którego doszło w 1995 roku, i który również okrzyknięto napadem stulecia. Pojawia się też gang Poj*bów oraz strzelanina pod Warszawą, w której ginie policjant. Tu mamy oczywiste nawiązanie do grupy Muntanów, bezwzględnej i brutalnej, która podczas strzelaniny w 2002 roku, w miejscowości Parole zamordowała policjanta. Ta grupa polowała również na bossa Mokotowa – Korka, co jest kolejnym nawiązaniem do postaci Daniela.

W obrazie nawiązano do jeszcze jednego pamiętnego zdarzenia, z dziejów polskiej gangsterki. W jednej ze scen gangster podczas libacji strzela do swojego kompana tylko dlatego, że ten obraził jego psa. Do takiego samego zdarzenia doszło w 1995 roku, w pruszkowskim mieszkaniu Wojciecha B. ps. Budzik. Pan Budzik zastrzelił wówczas swojego 30-letniego kolegę, ponieważ ten porównał jego psa rasy bulterier do krowy…

„Jak zostałem gangsterem” to bardzo dobre kino. Nie odkryto w nim jednak Ameryki i nie przewrócono do górny nogami obrazu polskiej mafii, tak jak zapowiadano przed premierą. W każdym razie nawet dla osób dobrze zorientowanych w temacie polskiej przestępczości zorganizowanej nadal będzie to świetny film sensacyjny, zostawiający daleko w tyle ostatnie wybryki Patryka Vegi ze słowem „mafia” w tytule.

Mały minusik należy się natomiast ekipie zajmującej się doborem kostiumów. Bohater w połowie lat 90 nosi obcisły dres niczym zdjęty z manekina w sklepie Adidasa z kolekcji 2019. Pozostali w ciasno dopasowanych sweterkach i kurteczkach również wyglądają jak świeżo po zakupach w Zarze czy Reserved.

FC


14 KOMENTARZE

  1. Pan Budzik zastrzelił wówczas swojego 30-letniego kolegę, ponieważ ten porównał jego psa rasy bulterier do krowy? Fałsz. Pan Budzik zastrzelił wówczas swojego kolegę, ponieważ ten powiedział, że pies Budzika może zrobić laskę jego psu. Taka sytuacja.

    • Od razu zwróciłem. Uwagę na ubiór bohaterów. Od dresów do butów które sam mam w szafie, a były kupione rok temu nie 20 lat 😀

  2. Banda żoliborska działa do dziś. Przewodzi jej mafiozo ps. Prezes. Robią interesy w całym kraju, w zeszłym roku nacięli nawet Austriaków na niezłą kasę. Policja i służby ich kryją.

  3. O jejka wlasnie fajnie ze moda dzisiejsza lepiej sie ogladalo. To jest film Sensacyjny a Nie document troche luzu. Widocznie tak zrobili celowo przecierz idiotami Nie sa wiedza ze dres byl z ortaluonu wtedy

  4. Jezeli ktos byl przycwelony w wiezniu to nie bylby dopuszczony do złodziei! Wiele ksywek jest kulawych nie majacych prawa bytu u ludzi z miasta…. pozatym film napewno lepszy od gniotow Vegi

  5. “Po lewo Bogusław Linda w filmie “Miasto prywatne”(1994)”

    “Po lewej”, nie “po lewo”. Mówicie też “półtorej roku”?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here