Meyer Lansky – mózg amerykańskiej mafii

0
2449
fot. Meyer Lansky

Urodził się jako Meyer Suchowlański w 1902 roku w Grodnie, na dawnych terenach I Rzeczpospolitej będącej ówcześnie pod rosyjskim zaborem. Obecnie miasto to znajduje się na terenie Białorusi, niedaleko granicy z Polską. Plotka głosi, że kiedy pytano Lanskiego o pochodzenie, odpowiadać miał właśnie – Polska. 

Żydowska rodzina Meyera zabiegała o to aby chłopiec został w przyszłości rabinem. Stało się jednak inaczej i jako 9-latek wyruszył w 2-tygodniową podróż do Stanów Zjednoczonych, gdzie wraz z matką dołączył do ojca, który przebywał tam od kilku lat.

Za oceanem, w szkolnym dzienniku trudne do wymówienia nazwisko zamieniono mu na Lansky. Chłopiec bardzo lubił chodzić do szkoły a nauka przychodziła mu z łatwością – jednego roku zaliczył nawet dwie klasy. Rodzina Suchowlańskich była jednak zbyt uboga aby opłacać dalsze kształcenie chłopaka i jego edukacja zakończyła się na szkole podstawowej.

Po pewnym czasie zmienili miejsce zamieszkania i przeprowadzili się w pobliże Małej Italii – dzielnicy zamieszkiwanej przez włoskich imigrantów. Tam nastoletni Meyer po raz pierwszy miał okazję wykazać się charakterem.

Pewnego razu kiedy samotnie przemierzał ulice, otoczyła go grupka starszych i fizycznie większych Włochów. Zażądali od młodego Żyda pieniędzy za ochronę. Kiedy stanowczo odmówił doszło między nimi do bójki. Harda postawa Lanskiego, zrobiła na Włochach takie wrażenie, że zaproponowali mu ochronę za darmo. Meyer miał zlekceważyć tą propozycję, mówiąc liderowi szajki – „Wsadź sobie w dupę twoją ochronę. Nie potrzebuję jej.”

fot. Młody Lanski

Owym hersztem grupy okazał się Salvatore Lucania, którego świat poznał później jako Lucky’ego Luciano. Przyszłemu bossowi amerykańskiej mafii zaimponowała bezczelna i odważna postawa Lanskiego. Jakiś czas później panowie tworzyli już nierozłączny, przestępczy duet.

Na swojej drodze, młody Lansky spotkał jeszcze innych młodych rzezimieszków, którzy później stali się tuzami amerykańskiego półświatka, Dutch’a Shultza czy Bugsy’ego Siegel’a. To właśnie z nimi zaczął prowadzić pierwsze interesy zajmując się zbieraniem haraczy, sutenerstwem czy drobnym hazardem.

Trzeba zaznaczyć, że Lansky nigdy nie imponował posturą czy brutalnością. Był raczej wątłej budowy i mierzył zaledwie 167 cm. Nadrabiał jednak sprytem, inteligencją zdolnością analitycznego myślenia i umiejętnością prowadzenia negocjacji czy rozwiązywania konfliktów.

Wybuch jego kariery, podobnie jak wielu innych drobnych przestępców w USA, nastąpił w momencie wprowadzenia prohibicji na początku lat 20.

Przemytniczego fachu, Lansky uczył się od najlepszych. Jego mentorem w tamtym czasie został Arnold Rothstein, do 1925 roku największy przestępca w całej Ameryce, pierwszy przemytnik narkotyków i największy szmugler alkoholu w czasach prohibicji. Jego majątek wycenia się na 125 milinów dzisiejszych dolarów.

Rothstein jako twórca żydowskiej mafii, poprzez połączenie ulicznych gangów został uznany za ojca przestępczości zorganizowanej w Stanach Zjednoczonych. To właśnie on zmienił małych przestępców w wielkich biznesmenów, którzy zaczęli zarabiać potężne pieniądze. Jednym z nich był właśnie Lansky.

fot. Arnold Rothstein

4 listopada 1928 roku, żydowski boss został zastrzelony w Central Park Hotel, a jako zleceniodawców wymieniano Lucky’ego Luciano i Lanskiego. To właśnie oni, wieloletni uczniowie Rothstein’a mieli zyskać najwięcej na jego śmierci. Rozpoczynali właśnie swój marsz po przejęcie władzy w nowojorskim półświatku.

Po tamtym zabójstwie w Nowym Jorku rozszalała się wojna kastellamaryjska. Naprzeciw siebie stanęło dwój sycylijskich bossów starego pokolenia – „Joe Boss” Masseria i Salvatore Maranzano.

Lansky i Luciano przyłączają się najpierw do tego pierwszego, lecz później dogadują się z drugą frakcją. Finalnie, swój plan realizują w 100%. – Używając kilku podstępnych zagrywek, zabijają obu bossów i na początku lat 30 tworzą Narodowy Syndykat z podziałem na pięć rodzin mafijnych. Na czele organizacji zasiada Luciano a jego prawą ręką i najbliższym współpracownikiem zostaje Meyer Lansky.

fot. martwy Masseria

Obaj panowie od początku nie znosili sycylijskich, konserwatywnych bossów, którzy dokonywali podziałów etnicznych. Zgodnie uważali że możliwość zarabiania w półświatku tak samo jak Włochom należy się również Irlandczykom, Polakom, Żydom i innym nacjom.

Zbrojnym ramieniem Syndykatu została ekipa składająca się w większości z Żydów, znana jako „morderstwo spółka zoo.” Szacuje się, że w ciągu dekady cyngle syndykatu zgromadzili na swoim koncie około 1000 ofiar. Lansky nigdy nie przyznał się do jakichkolwiek powiązań z morderstwami bojówki syndykatu.

Znany był z pragmatycznego podejścia do prowadzenia interesów. Zamiast naboi wolał używać słów i polubownie załatwiać sprawy i rozwiązywać konflikty. Po latach mówił –

„Prowadziliśmy biznes niczym koncern samochodowy Forda. Strzelanie i zabijanie nie było efektywnym sposobem robienia interesów. Sprzedawca Forda nie strzela do sprzedawcy Chevroleta. Oni próbują się przelicytować”.

W latach 40, dzięki swoim zdolnościom mediacyjnym wyciągnął z więzienia Luciano, który w zakładzie karnym w Dannemora, odsiadywał wyrok od 30 do 50 lat. Gdy po wybuchu II wojny światowej w portach przy wschodnim wybrzeżu USA zaczęły płonąć statki, władze podejrzewały, że może być to sprawka niemieckich sabotażystów.

Obawiano się także strajku robotników pracujących w dokach. Z racji tego że nabrzeże kontrolowała mafia, zwrócono się poprzez Lanskiego do odsiadującego wyrok Luciano. Lansky wynegocjował, że jego przyjaciel opuści więzienie, zaś Luciano zagwarantował ład i bezpieczeństwo na amerykańskim wybrzeżu.

Słynny “Lucky” został wkrótce deportowany do Włoch, zaś Meyer zajął się tym co lubi najbardziej – biznesem hazardowym i praniem brudnej forsy.

Kupował kluby, restauracje i hotele. Za pośrednictwem banku na Bahamach wysyłał pieniądze do Szwajcarii. Następnie dokonywał skomplikowanych operacji finansowych, pożyczał sam od siebie pieniądze, płacił odsetki, a potem jeszcze dostawał zwrot podatku.

Posiadał udziały w kasynach w Nowym Jorku i Nowym Orleanie. Miał też trzy potężne kasyna w Majami, gdzie finalnie zamieszkał.

fot. Meyer Lansky

W połowie lat 40, pomagał swojemu kumplowi “Bugsy’emu” przy budowie “Flamingo” – potężnego hotelu z kasynem na pustyni w Las Vegas. Początkowo Lansky był bardzo sceptyczny co do tego projektu, który na starcie przynosił tylko straty. Zanim hotel zaczął generować potężne przychody Siegel został zabity na zlecenie mafii, której podpadł kilkukrotnie, nie tylko tym że nie przynosił pieniędzy inwestorom. Meyer ratował mu skórę kilka razy, finalnie prawdopodobnie sam wydał zgodę na jego zabójstwo.

Na początku lat 50 Lansky wyjeżdża na Kubę i planuje zbudować w Hawanie swoje kasynowe imperium. Był to okres, w którym do władzy doszedł dyktator Batista. Panowie szybko się zaznajomili i zaprzyjaźnili. Jako, że Meyer Lansky znany był jako geniusz hazardu, Batista dał mu wolną rękę w sprawie budowy kasyn i rozwoju hazardowego biznesu na Kubie.

Żydowski gangster postawił nawet 21-piętrowy hotel z kasynem o nazwie “Riviera”, jednak hazardowe El dorado zakończyło się w sylwestrową noc 1958 roku. Na ulice wybiegają rewolucjoniści pod przywództwem Fidela Castro a Batista ucieka z kraju. Do Stanów ucieka także Lansky, a misternie budowane kasynowe imperium wpada w ręce rewolucjonistów i przepada na dobre.

Meyer zaczyna jednak tracić zdrowie i chory na serce trafia do szpitala w Majami. Nie daje mu odetchnąć także FBI, które nieustannie depcze mu po piętach.

Wydarzenia z Kuby zostały w pewnym stopniu ukazane w filmie “Ojciec chrzestny II”, w którym postać Hyman’a Rotha była mocno inspirowana osobą Lanskiego. Po premierze filmu, gangster zadzwonił nawet do aktora wcielającego się w tą rolę, informując go, że zagrał bardzo dobrze jednak powinien być nieco bardziej miły.

fot. Hyman Roth, Ojciec chrzestny II

W końcu władze dobierają się do Lanskiego znajdując w dokumentach różne nieprawidłowości. Mężczyzna trafia do aresztu jednak wychodzi wkrótce za kaucją. W 1970 roku ucieka do Izraela gdzie stara się o tamtejsze obywatelstwo.

Po dwóch latach otrzymuje odmowę i wylatuje do Paragwaju, gdzie za 50 tys. dolarów obiecano mu azyl. Podczas międzylądowania w Argentynie zostaje jednak schwytany i przewieziony do Majami. Ponownie wychodzi za kaucją tym razem w wysokości aż 250 tys. dolarów.

Chory na serce kursuje między szpitalem a sądami, gdzie odpowiada na zarzuty dotyczące przestępstw podatkowych. Finalnie, z braku dowodów w 1976 roku sąd umarza postępowanie przeciwko niemu.

Po zakończeniu problemów prawnych ponownie próbuje udać się do Izraela ale dostaje odmowę. Do końca życia mieszka w domu w Majami wraz z żoną i trójką dzieci. Umiera w szpitalu na raka płuc, w styczniu 1983 roku, w wieku 81 lat.

Meyer Lansky był inspiracją dla wielu postaci filmowych i książkowych. Wspomniany Hyman Roth czy David Aaronson z „Dawno temu w Ameryce” – byli wyraźnym nawiązaniem do jego osoby. W filmie „Hawana –  Miasto utracone”, Dustin Hofman wcielił się w rolę właśnie Meyera Lanskiego.  Gangster urodzony w Grodnie jest także jednym z głównych bohaterów serialu HBO, “Zakazane imperium”.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here