Mafijne porachunki #03: Egzekucja w barze “Okoń” i śmierć policjanta.

0
8333
fot. Jacek Klepacki, archiwum

Mikołajki to niewielkie, turystyczne miasteczko, które latem zapełnia się turystami i zaczyna tętnić życiem. W 2002 roku miejscowi policjanci nie dawali rady z utrzymaniem porządku, więc poprosili o wsparcie kolegów z komendy wojewódzkiej. Na mazury został wydelegowany min. 33 letni sierżant Marek Cekała.

W tym samym czasie w Mikołajkach , „ukrywał się”, poszukiwany listem gończym młody boss „wołomina”, Jacek K . „Klepak”. Ludzie „Klepaka” byli wówczas na wojennej ścieżce ze zbuntowanym odłamem „młodego Wołomina”, dowodzonym przez Karola S.

Kilka miesięcy wcześniej, kompani Jacka K. zastrzelili w Warszawie, niejakiego „Łapę”, gangstera z grupy „Karola”.

Był 17 sierpnia, godzina 22.00. „Klepak” wraz z kolegami bawił się w okolicznym barze „Okoń”. Nagle, do jego stolika podbiegło trzech młodych mężczyzn, którzy bez słowa otworzyli do niego ogień.

Padło 11 strzałów. Klienci baru rzucili się w popłochu do ucieczki. Uciekać zaczęli również napastnicy, a w pogoń za nimi ruszył wspomniany wcześniej Marek Cekała. Policjant jednak nie zdawał sobie sprawy co zaszło w „Okoniu” i kogo tak naprawdę ściga.

Wtedy padł kolejny strzał. Trafiony policjant padł na ziemię. Szybko wezwano pogotowie, lecz karetka zmierzała już po „Klepaka”.Kiedy przyjechała kolejna, funkcjonariusz już nie żył.

fot. Karol S.

„Klepak” również nie przeżył strzelaniny.  W zamachu na Jacka K. według śledczych udział brali Artur S., Piotr L. i kierujący nimi Andrzej T., pseudonim “Tyburek”. Ten ostatni to szczególnie niebezpieczny przestępca.

Był prawdopodobnym egzekutorem z „Gamy”, gdzie zginęło pięciu gangsterów , w tym ojciec Jacka K., “Stary Klepak” vel “Maniek”.

“Tyburek” schwytany został dopiero w 2009 roku przez tzw. „Łowców cieni”. Dziś odsiaduje wyrok dożywocia.

Za zabójstwo Marka Cekały nie odpowiedział żaden z przestępców.

 


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here