Nikodem S. „Nikoś”

Nikodem S. „Nikoś”

Nikodem S. „Nikoś”

Urodził się w Pruszczu Gdańskim w 1954 roku. Po podstawówce poszedł do szkoły ogrodniczej której nie ukończył. Bardzo szybko zaczął obracać się w świecie „szemranych” typów i interesów. Jako dobrze zbudowany dziewiętnastolatek stanął na bramce słynnego na cały kraj klubu „Maxim”.
Lokal należał do Michał A. pseudonim „Mecenas” doktora nauk humanistycznych. Mecenas porzucił jednak karierę naukową dla biznesu. Związał się z trójmiejskim półświatkiem i dzięki swoim interesom, a szczególnie importowi maszyn grających, stał się jednym z najbogatszych ludzi w Polsce. „Kręcąc się” przy A. młody Nikodem S. zaczął na coraz większą skalę wchodzić w takie interesy jak handel walutą czy „opieka” nad oszustami i luksusowymi prostytutkami.

W domu który kupił w Gdańsku-Jelitkowie we wczesnych latach ’80 urządził nielegalne kasyno, w którym pojawiał się sam Andrzej K. późniejszy „Pershing”. W tamtym czasie został również jednym ze sponsorów Lechii Gdańsk a kiedy klub dostał się do pierwszej Ligii otrzymał od miejskiej rady narodowej tytuł Zasłużonego Obywatela Miasta Gdańsk.
W Hamburgu do którego się przeprowadził otworzył sklep z elektroniką. Prawdziwym jednak powodem przeprowadzki było rozkręcenie biznesu samochodowego, bowiem „Nikoś” stał już na czele grupy kradnącej auta na potężną skalę.




W 1986 roku w wyniku śledztwa prowadzonego przez trójmiejską milicję, aresztowano siostrę „Nikosia” – Teresę. Kobieta nie wytrzymała presji jaką wywierały na niej organy ścigania grożąc wieloletnim więzieniem. Popełniła samobójstwo w celi aresztu. Miała 33 lata. Nikodem który nie mógł pojawić się na pogrzebie ( zostałby bezzwłocznie aresztowany ) do końca życia obwiniał się za śmierć siostry.   Niedługo po tym wydarzeniu Nikoś został ranny w wyniku strzelaniny do której doszło w Hamburgu. Od tego momentu lokalna policja zaczęła uważnie obserwować polskiego gangstera. Został zatrzymany 1988 roku w Berlinie kiedy to wraz ze wspólnikiem poruszał się kradzionym Audi. Pierwotnie osadzono go w więzieniu Moabit, jednak po dokonaniu samookaleczenia, przeniesiono go do lżejszego zakładu gdzie mógł korzystać z widzeń.Podczas jednego z nich zamienił się ubraniami z bratem Markiem i zbiegł z aresztu.
Ucieczka wyszła na jaw dopiero po kilku miesiącach, kiedy to sam Nikoś przesłał hamburskim policjantom kartkę pocztową z Polski. Wydarzenie odbiło się szerokim echem w niemieckich mediach a brat Nikodema S. został skazany na 10 miesięcy więzienia za pomoc w ucieczce.

Na początku lat ’90 rosnąca w siłę grupa pruszkowska organizowała transporty kokainy przechodzące przez porty w Gdańsku i Gdyni. Umieścili tam też własnego rezydenta. Nikoś  nigdy nie chciał się podporządkować pruszkowiakom. Bliżej było mu do interesów z Wołominem. Dla pruszkowskich gangsterów był to rodzaj zniewagi. W sierpniu 1994 roku na wybrzeże udało się kilkunastu czołowych gangsterów z Pruszkowa aby pokazać Nikosiowi kto jest górą w polskim przestępczym półświatku. Nikodem S. mający informacje o zbliżającym się nalocie „pruszkowskich” poinformował o wszystkim policję. Gangsterzy w efektowny sposób zostali zatrzymanych na sopockich tarasach przez policyjnych antyterrorystów. Szybko dowiedzieli się że miał w tym swój udział Nikodem S. Nigdy mu tego nie wybaczyli.Niedługo po tym wydarzeniu organom ścigania udało się oskarżyć „Nikosia” o kierowanie grupą przestępczą, która w latach 1982-88 ukradła w Niemczech 27 luksusowych aut. Akt oskarżenia trafił do sądu 29 listopada 1995 roku. Proces rozpoczął się po sześciu miesiącach.

Nikoś w tym czasie także popadł w konflikt z gangsterem o pseudonimie Szwarceneger a później wplątał się w najkrwawszą polską wojnę gangsterską, która rozegrała się w południowo-zachodniej Polsce. O potężne wpływy z przemytu spirytusu(w który inwestował Nikodem) walczyło dwóch przemytników Zbigniew M. „Carrington” oraz Jacek P. „Lelek” – przyjaciel S. W wyniku wojny gangów nazwanej później „wojną zgorzelecką”  śmierć poniosło  15 osób.




23 kwietnia 1998 roku Nikodem S. gościł na imieninach swojego znajomego Wojciecha K. ps.”Kura”.
Impreza która zaczęła się w Marco Polo przeciągnęła się do kolejnego dnia zaś goście przenieśli się do klubu nocnego Las Vegas. Z bawiących się zostali już tylko Kura, Nikoś oraz ich partnerki. Około południa do lokalu wtargnął zamaskowany mężczyzna który bezbłędnie trafił do pomieszczenia na zapleczu gdzie znajdował się S. Oddał w jego kierunku sześć strzałów, zbijając go na miejscu, Wojciech K. został ranny w nogę. Jak się okazało w trakcie śledztwa Nikoś został wystawiony, zdradzony. W chwilę przed zamachem zniknęła ochrona gangstera, zniknął nawet barman.
Żadna z licznych hipotez dotyczących sprawców zabójstwa nie została potwierdzona. Padały podejrzenia na grupę pruszkowską, liderów tzw. łódzkiej ośmiornicy, oraz na Daniela Z. pseudonim „Zachar”. Śledztwo jednak utknęło w martwym punkcie i do dziś nikt nie odpowiedział za tą egzekucję.

W 1993 Werner Rixdorf w roku wydał książkę „Kamienna twarz – ojciec chrzestny z Gdańska Nikodem S.”.W 96’  Wojciech Szumowski nakręcił film dokumentalny „Kraina Złudzeń” opowiadający o życiu polskiego bossa, zaś sam Nikoś w 1997 roku zagrał epizod w nostalgicznym filmie „Sztos” Olafa Lubaszenki.